LAS

Las

Jasno widzę cel
Jak na jawie sen
Mała chatka w lesie
Tam gdzie wiatr poniesie
By oglądać wreszcie
Latem gwiazdy na niebie

Na boso biegać polami, szyszki pod palcami
Patrzeć jak obłoki płyną, czuć po prostu miłość
Do siebie, do świata, za miedzą sąsiada,
Do muzy bo sprawia, że nie jestem sama
Nie jestem sama

Słowika trele, dzięcioła werble
W spowolnionym tempie, robię kolejną pętle
Ulubiony preset, to reset w naturze, czuję, że muszę
Przeprowadzić tu się

Odprężyć umysł i wyciszyć stres
W końcu mieć czas by nie patrzeć
Na zegarek, na telefon
Deadliny miasta zostawiam daleko
Tu śpi się lekko, lepiej oddycha
Szukam azylu w sosnowych zagajnikach

Złote kłosy, nasycają oczy
A z kolei w nocy, ciało wrażliwsze na dotyk
Zamykam oczy, czuję niedosyt
Do lasu powroty
Chcę dłużej pobyć tu

Huh huh huh huh huh huh huna
Huh huh huh huh huh huh huna
Huh huh huh huh huh huh
Huh huh huh

Jasno widzę cel
Widzę cel
Jak na jawie sen
Mała chatka w lesie
Tam gdzie wiatr poniesie
By oglądać wreszcie
Latem gwiazdy na niebie



Credits
Writer(s): Tontor Katarzyna, Hoffmann Natalia Alicja
Lyrics powered by www.musixmatch.com

Link