Ogród botaniczny
(Jejeje)
(Jejeje)
To mój o
To mój ogród
To mój ogród
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
Życie to ogród
Pielęgnuj go w środku
Nie daj zwiędnąć temu co hodujesz od początku
Ziomy palą chwasty więc nie znajdziesz ich na działce
Chciałem pozbyć pokrzyw się
No i miałem rację
Za to w mojej szklance jęczmień oraz chmielu szyszki
Zwrotka - bukiet wersów, który daje dla najbliższych
Ogród Botaniczny tutaj czuję się jak domu
Choć jak Popek jestem różą, która wyrosła z betonu
Legendy głoszą że pnącza oplotą mnie
I będzie tego bo panuje już nad sobą
I nie wiem sam czy jeszcze do życia czuję coś
Czy nadal w tym widzę sens
Czuje że zamraża mnie, choć jest dopiero jesień
Ćwiczyłem a zapomniałem że serce to też mięsień
Wiem że popełniłem błąd
Choć chciałem znów naprawić go
Użalam się nad sobą
Stop
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
(Jejeje)
To mój o
To mój ogród
To mój ogród
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
Życie to ogród
Pielęgnuj go w środku
Nie daj zwiędnąć temu co hodujesz od początku
Ziomy palą chwasty więc nie znajdziesz ich na działce
Chciałem pozbyć pokrzyw się
No i miałem rację
Za to w mojej szklance jęczmień oraz chmielu szyszki
Zwrotka - bukiet wersów, który daje dla najbliższych
Ogród Botaniczny tutaj czuję się jak domu
Choć jak Popek jestem różą, która wyrosła z betonu
Legendy głoszą że pnącza oplotą mnie
I będzie tego bo panuje już nad sobą
I nie wiem sam czy jeszcze do życia czuję coś
Czy nadal w tym widzę sens
Czuje że zamraża mnie, choć jest dopiero jesień
Ćwiczyłem a zapomniałem że serce to też mięsień
Wiem że popełniłem błąd
Choć chciałem znów naprawić go
Użalam się nad sobą
Stop
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
To mój ogród Botaniczny
Kruszę ciągle szyszki
Płuca pełne liści mam
Herbata jest pita lodowa
Daleko padło jabłko od jabłoni dlatego inny ja
Credits
Writer(s): Mariusz Sanger, Oskar Woźny
Lyrics powered by www.musixmatch.com
Link
Other Album Tracks
© 2024 All rights reserved. Rockol.com S.r.l. Website image policy
Rockol
- Rockol only uses images and photos made available for promotional purposes (“for press use”) by record companies, artist managements and p.r. agencies.
- Said images are used to exert a right to report and a finality of the criticism, in a degraded mode compliant to copyright laws, and exclusively inclosed in our own informative content.
- Only non-exclusive images addressed to newspaper use and, in general, copyright-free are accepted.
- Live photos are published when licensed by photographers whose copyright is quoted.
- Rockol is available to pay the right holder a fair fee should a published image’s author be unknown at the time of publishing.
Feedback
Please immediately report the presence of images possibly not compliant with the above cases so as to quickly verify an improper use: where confirmed, we would immediately proceed to their removal.