Po swoje

Być tam bym chciał gdzie teraz jesteś
Tak po prostu się zmienić na lepsze
Puste serce a boli coraz częściej
Daj mi jeden uśmiech jeden tak na szczęście
Nigdy więcej smutku nigdy więcej łez
Ale czuję, że nadal o mnie myślisz też
Co za pech się trafił naszym sercom
Że obustronna miłość to było przekleństwo
Los, poplątał nasze ścieżki
I ten sam los zaciska mi ze złości pięści
Jestem wściekły bo nie było tak miało być
A nasze marzenia owinęły mgły
Zły na Ciebie chciałbym być a nie potrafię
Zdrowia dla rodziny bo szanuję was na prawdę
I nie spotkam Cię nawet przypadkiem
Nie spotkam nawet jeśli tego pragnę

I nie padnę na kolana nigdy więcej (nigdy więcej)
Bo jestem silniejszy
Dumna będzie ze mnie mama (mama)
A kurwom zawistnym napluję na gęby
I nie padnę na kolana nigdy więcej (nigdy więcej)
Bo jestem silniejszy
Dumna będzie ze mnie mama (mama)
A kurwom zawistnym napluję na gęby

Nie przeproszę Ciebie za to kim jestem
Od życia oczekuję tylko to co najlepsze
Bez ustanku podnoszę poprzeczkę
Jak Mata Leo moim wrogom zabiorę powietrze
Nie jak dziwka lecz z klasą lecę po swoje
Marzenia gonię, ciągle nieustannie gonię
I pierdole co myślicie o tym o tym wy
Bo ja biegnę po swoje!
Ciężką pracą osiągam lepszy byt
Powoli, powoli spokojnie
I od dawna realizuje plany
Napisz mordo co u Ciebie może razem podziałamy
Nigdy nie było łatwo ale co z tego?
Jestem więźniem ambicji
Ale gdyby nie to, to dzisiaj zapewne byłbym już nikim
Ty? Ty byłaś dla mnie wszystkim
Dziś? Dziś nie jesteśmy bliscy
My? Nasze plany nam nie wyszły
Ja? Czas przeszły i przyszły
Ty? Ty byłaś dla mnie wszystkim
Dziś? Dziś nie jesteśmy bliscy
My? Nasze plany nam nie wyszły
Ja? Czas przeszły i przyszły

I nie padnę na kolana nigdy więcej (nigdy więcej)
Bo jestem silniejszy
Dumna będzie ze mnie mama (mama)
A kurwom zawistnym napluję na gęby
I nie padnę na kolana nigdy więcej (nigdy więcej)
Bo jestem silniejszy
Dumna będzie ze mnie mama (mama)
A kurwom zawistnym napluję na gęby



Credits
Writer(s): Raspo Beats, Safon
Lyrics powered by www.musixmatch.com

Link