Mniej Niż Siedem
Ej, Ori
Czasami się zastanawiam
Czy to co robimy w ogóle ma jakikolwiek sens
Eh, dobra
Rozumiem od najmłodszych lat
Że za oknem powierzchowny świat
Widzę go zza różowych krat
Żyję z tą ideą za pan brat
Pogodzeni, no bo tak być musi
Przekonani, że jesteśmy duzi
Zero zmiany, chociaż czas się dłuży
Okłamani przez tych samych, którzy
Mówili, że na nic się nie nadamy
A potem że to taki żart mały
Wtedy kiedy najbardziej namakamy
Uczyli nas jak mieć egzamin zdany
Ale żebyśmy im zawsze ufali
Prawdziwej wiedzy nigdy nam nie przekazali
Na tej fali płyniemy od narodzin
I nikt nie zliczy nam straconych godzin
Zaczynasz od zera jak każdy bohater
Od pierwszego roku z ciebie obywatel
Druga dekada i musisz uczyć się żyć
Bo inaczej do trzeciej możesz nie przeżyć
W czwartej lepiej żebyś miał już spłacony kredyt
Żebyś nie musiał w piątej klepać biedy
I abyś nie skończył w szóstej, pamiętaj
Zawsze była z ciebie szczęśliwa siódemka
Teraz jak koty liżemy se rany
Lecz osoby niewłaściwe oczerniamy
Bo tak nas nauczył przecież algorytm
Żeby się obwiniać nawet za swe pory
Sorry nikt nie powie, każdy woli kłamać
W świecie w którym wszystko ma się stać już zaraz
I nieważne jakby każdy z nas się starał
Skoro przyszła zbrodnia, to i przyjdzie kara
Za to że są miejsca pracy a bezdomność rośnie
Za to, co frajerzy zrobiliście Odrze
Za to, z czego macie hajs na 500+
Za to, że wszystko zaraz, a nie już
Za to, że ludzie zamarzną na zimę
Za to, że bawiliście się z Putinem
Za to, że rządzi ziomek, co nic nie rozumie
Za to, że ludzie woleliby żyć w komunie
Zaczynasz od zera jak każdy bohater
Od pierwszego roku z ciebie obywatel
Druga dekada i musisz uczyć się żyć
Bo inaczej do trzeciej możesz nie przeżyć
W czwartej lepiej żebyś miał już spłacony kredyt
Żebyś nie musiał w piątej klepać biedy
I abyś nie skończył w szóstej, pamiętaj
Zawsze była z ciebie kompletna siódemka
Nie jesteś tym za kogo się podajesz
A całe życie tak się określałeś
Może już w oczy trzeba spojrzeć prawdzie
Wystąpić z odwagą naprzeciw pogardzie
Zależy mi na tym jak na dziesiątym
Być ważnym elementem, tak jak Leeloo w piątym
Jak w szóstym zmyśle, jestem tylko duchem
Brak mi jedności, więc złączę się z ludem
Czasami się zastanawiam
Czy to co robimy w ogóle ma jakikolwiek sens
Eh, dobra
Rozumiem od najmłodszych lat
Że za oknem powierzchowny świat
Widzę go zza różowych krat
Żyję z tą ideą za pan brat
Pogodzeni, no bo tak być musi
Przekonani, że jesteśmy duzi
Zero zmiany, chociaż czas się dłuży
Okłamani przez tych samych, którzy
Mówili, że na nic się nie nadamy
A potem że to taki żart mały
Wtedy kiedy najbardziej namakamy
Uczyli nas jak mieć egzamin zdany
Ale żebyśmy im zawsze ufali
Prawdziwej wiedzy nigdy nam nie przekazali
Na tej fali płyniemy od narodzin
I nikt nie zliczy nam straconych godzin
Zaczynasz od zera jak każdy bohater
Od pierwszego roku z ciebie obywatel
Druga dekada i musisz uczyć się żyć
Bo inaczej do trzeciej możesz nie przeżyć
W czwartej lepiej żebyś miał już spłacony kredyt
Żebyś nie musiał w piątej klepać biedy
I abyś nie skończył w szóstej, pamiętaj
Zawsze była z ciebie szczęśliwa siódemka
Teraz jak koty liżemy se rany
Lecz osoby niewłaściwe oczerniamy
Bo tak nas nauczył przecież algorytm
Żeby się obwiniać nawet za swe pory
Sorry nikt nie powie, każdy woli kłamać
W świecie w którym wszystko ma się stać już zaraz
I nieważne jakby każdy z nas się starał
Skoro przyszła zbrodnia, to i przyjdzie kara
Za to że są miejsca pracy a bezdomność rośnie
Za to, co frajerzy zrobiliście Odrze
Za to, z czego macie hajs na 500+
Za to, że wszystko zaraz, a nie już
Za to, że ludzie zamarzną na zimę
Za to, że bawiliście się z Putinem
Za to, że rządzi ziomek, co nic nie rozumie
Za to, że ludzie woleliby żyć w komunie
Zaczynasz od zera jak każdy bohater
Od pierwszego roku z ciebie obywatel
Druga dekada i musisz uczyć się żyć
Bo inaczej do trzeciej możesz nie przeżyć
W czwartej lepiej żebyś miał już spłacony kredyt
Żebyś nie musiał w piątej klepać biedy
I abyś nie skończył w szóstej, pamiętaj
Zawsze była z ciebie kompletna siódemka
Nie jesteś tym za kogo się podajesz
A całe życie tak się określałeś
Może już w oczy trzeba spojrzeć prawdzie
Wystąpić z odwagą naprzeciw pogardzie
Zależy mi na tym jak na dziesiątym
Być ważnym elementem, tak jak Leeloo w piątym
Jak w szóstym zmyśle, jestem tylko duchem
Brak mi jedności, więc złączę się z ludem
Credits
Writer(s): Hubert Mazur
Lyrics powered by www.musixmatch.com
Link
Other Album Tracks
© 2024 All rights reserved. Rockol.com S.r.l. Website image policy
Rockol
- Rockol only uses images and photos made available for promotional purposes (“for press use”) by record companies, artist managements and p.r. agencies.
- Said images are used to exert a right to report and a finality of the criticism, in a degraded mode compliant to copyright laws, and exclusively inclosed in our own informative content.
- Only non-exclusive images addressed to newspaper use and, in general, copyright-free are accepted.
- Live photos are published when licensed by photographers whose copyright is quoted.
- Rockol is available to pay the right holder a fair fee should a published image’s author be unknown at the time of publishing.
Feedback
Please immediately report the presence of images possibly not compliant with the above cases so as to quickly verify an improper use: where confirmed, we would immediately proceed to their removal.